Pozbyć się darni

Pozbyć się darniPozbyć się darni. Styczeń. Nie kojarzy się z dobrą pogodą. Jednak 7 stopni dla ogrodników to już wystarczający powód żeby odwiedzić swój kawałek ziemi. W moim przypadku  300 metrów,a dokładnie mocno zarośnięte  300 metrów które chce doprowadzić  do stanu użytkowego. W ubiegłym sezonie kopiłem glebogryzarkę. Nie dużą maszynkę o mocy 1700 W. Kosztowała mnie około 450 zł. Mam ziemię gliniastą i tak do końca nie wiedziałem czy sobie z nią poradzi, a po przeczytaniu wszystkich reklam i odwiedzeniu 10 różnych forum. Nie miałem kompletnie pojęcia co mam kupić……

Tydzień czytania o tym sprzęcie miałem już za sobą. Postanowiłem zaryzykować. Nowy sprzęt został dostarczony przez kuriera. Minęło około 20 minut i całkiem pokaźne pudło stało na ogródku, a za 10 minut z pomocą instrukcji sprzęt został złożony. Gotowy do startu czekał na mocną dawkę prądu. Pierwsze odpalenia trochę pociągnęło mnie, a chwili pracy ziemia była lekka, rozdrobniona jakby puch. Piec minut zajęło mi przerobienie grządki o siedmiu metrach długości i metrze szerokości. Praktycznie niczym nie zmęczony i zadowolony z siebie spojrzałem na szpadel. Wydał mi się wrogi, i chyba za dużo przez te 3 lata odemnie wymagał. Postanowiłem się na długi czas z nim rozstać. Wracając do dnia dzisiejszego postanowiłem odpalić glebogryzarkę na zarośniętej gliniastej glebie. Minęła chwila i zobaczyłem mały dołek, ale ziemi już widać nie było. Przynajmniej na pierwszy rzut oka. Wytężyłem wzrok bardziej i dojrzałem gliniaste grudki poplątane razem z trawą i korzeniami. To nie miało być tak! wwwwwrrrrrrr.Wiedziałem że tak sobie z tym nie poradzę. Narodziła się odwieczna myśl. Była ona chyba ze wszystkich głowach świata. Co zrobić żeby to szybko zrobić i się nie narobić. Ja i szpadel, stara dobra przyjaźń. I postanowiłem że będę to robił tak. Zobaczcie…… Zestaw pierwszej pomocy:

Pozbyć się darni. Postanowiłem zdjąć tylko samą darń  a później czystą ziemią zając się glebogryzarką. Zacząłem robić to w taki sposób:

Używając kochanego szpadla wkopywałem go na głębokość 5 cm i wycinałem z trawy takie kostki a następnie po zrobieni tak około metra kwadratowego brałem następnego kolegę i wyrywałem całe kępki trawy. Praca szła szybko i przyjemnie bez większego wysiłku.

Pozbyć się darni

Ziemia nie chciała się odczepiać z korzeni więc trochę ją tylko wytrząsałem i rzucałem na kupki. Kiedy przyjedzie słoneczna pogoda wszystko się osuszy a wtedy wytrząsanie pójdzie o wiele szybciej.

Pozbyć się darni

 Man nadzieje że komuś pomogłem  albo podsunąłem myśl. I że wy też wykorzystaliście dobra pogodę.

Ten post ma 5 komentarzy

  1. Mnie czeka odtrawienie kawałka 4/2,5 pod folię w gliniastej glebie. Niedługo się zabiorę bo tak jak powiedziałeś dodatnia temperatura sprzyja. Ja już się też zmobilizowałam do ogarniania ogrodu. Mam go odkąd przeprowadziłam się na wieś (7 rok) i jest ogromniasty – 35 arów. Wydzieliłam ogród warzywny i oczywiście przesadziłam z powierzchnią…jak to amatorka, ale jakoś staram się go ogarnąć. Co roku uczę się czegoś nowego i eksperymentuje. Nigdy przedtem nie sądziłam że grzebanie w ziemi sprawi mi tyle przyjemności.

    1. Musisz się trochę zmechanizować. To bardzo przyspiesza i pozwala się skopić na innych pracach. Koszty takiej glebogryzarki nie są wysokie, a na Twoja powierzchnie bardzo by ci się przydała

  2. Ja bym ta powierzchnie , ktora zamierzasz zagospodarowac juz teraz , gdy nie ma sniegu oblozyla kartonami nawet podwojna warstwa , przycisnela czymkolwiek i zrelaksowana czekala do kwietnia .Wtedy usuniesz resztki kartonu , ktore jeszcze nie „znikna” wraz z darnia i ewentualnie widlami amerykanskimi potraktowala co zostalo.Kartony koniecznie szare , najzwyklejsze.Zdobedziesz darmowe.Mam duzy ogrod i nie stosuje chemii .A reszte prac -optymalizuje 😁

  3. Ja moją trawę wydłubywałam podobnie, tylko „przesadzałam” ją, wyrównując teren. Problem- nie mam glebogryzarki i w miejscach, gdzie trawy nie ma, miałam zdecydowanie niżej. Ale w tym roku nadrobię kompostem 🙂

  4. Kartonami też można zrobić. To też zdaje egzamin. Jeżeli zakryłabyś nimi na jesień, całkiem prawdopodobne że przegniłby same korzenie od trawy i wszystkiego innego, a dodatkowo dostarczyłabyś dżdżownicą celulozy. Warto do kompostu lub gleby dorzucać kawałki kartonu

Dodaj komentarz

Close Menu