Wyprawa po liście

Wyprawa po liście. Poniedziałkowy urlop i dziesięć stopni na plusie. Bez deszczu i wiatru. Jeszcze w styczniu. Prezent dla ogrodników. Wiedziałem już ze parę najbliższych godzin spędzę na działce. Zastanawiając się co będę robił, przypomniałem sobie ze  jakiś czas temu spokładałem osobę która miała koło budynku dużo worków z liśćmi. Dowiedziałem się wcześniej z rozmowy że przeleżały tam cała zimę i nie ma jak się ich pozbyć.Wyprawa po liście

Nie wnikałem w szczegóły dlaczego nie zostały stamtąd zabrane przez firmy sprzątające wynajmowane przez gminę. Więc zaplanowałem sobie że jak nadarzy się okazja to chętnie pomogę tej osobie w pozbyciu się ich. Akurat szczęście bo znajomy działkowiec który miał małego busika i nie był w porannych godzinach za bardzo zajęty. Umówiliśmy się pod budynkiem gdzie leżały, a kiedy był na miejscu pomógł mi zapakować ile się tylko dało. Naliczyliśmy pięćdziesiąt siedem worków:). Chyba drugie tyle zostało nie spakowane. Po dziesięciu minutach byliśmy koło mojego ogródka. Rozpakowaliśmy wszystko a jego ostatnie słowa brzmiały: „Nie ma sprawy”. Poszedłem do sąsiada po stary nienapompowany wózek . Po wstępnych oględzinach wiedziałem ze wiele przeszedł…..Podjechałem do wyrzuconych worków z liści jak wyżej na zdjęciu i zacząłem je  wozić i wysypywać z worków w miejsce gdzie wszystko kompostuje. Co jakiś czas dorzucałem gołębnika którego wcześniej dostałem od innych działkowców. Myślałem sobie „dobrze że ci gołębiarze tu są”. Myślałem,  bo wole nie mówić tego oficjalnie  przy wszystkich.  Po półtora godziny zabawy mój nowy kompost wyglądał tak:eMoja Farma

Po rozładowaniu wszystkiego wziąłem wielką, czarną płachtę i nakryłem liście. Dlaczego robię w ten sposób i jakie są z tego korzyści napisze kolejna razem. eMoja Farma

Zapomniałbym pokazać wózek, a to właśnie on jak nic innego dzisiaj zasłużył  zęby znaleźć się w galerii. Oczyścicie liście nie były prawidłowo do koca posegregowanie  i pozbierało się trochę odpadków jakie od razu najlepiej było wywieść do kubłów…… eMoja Farma

Na pewno za jakiś czas będzie kolejna  wyprawa po liście. Pozdrawiam wszystkich i jak na koniec stycznia życzę chodziarz paru takich ciepłych dni w kolejnym miesiącu.

Dodaj komentarz

Close Menu